i jedzcie z tego wszyscy, to jest bowiem ciało moje(…)”, „Bierzcie i pijcie z niego wszyscy to jest bowiem kielich krwi mojej…” Słowa: „Przyjmij znamię daru Ducha Świętego” Słowa: „Ja odpuszczam Tobie grzechy w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego” Słowa: Przez to święte namaszczenie…” Słowa modlitwy konsekracyjnej baran katolicki- Piszesz -[ Z tego co tutaj piszesz wnioskuję, że kompletnie nie rozumiesz czym w swojej istocie jest Msza Święta.TO NIE JEST PAMIATKA OSTATNIEJ WIECZEZY ]==Hmm a więc powiedz mi Mój drogi przyjacielu baran katolicki- Dlaczego najważniejsze punkcie mszy świętej kapłan mówi --to jest ciało moje i CZŃCIE TO NA PAMIĄTKĘ tak dalej i tak dalej--BIERZCIE I JEDZCIE Z smutku i bólu, z dziedzictwem Kaina. K: Boże miłosierny. Dziękuję Ci, żeś nie zabrał mnie z tego świata, gdy byłem w grzechu. Zachę-cony do pokuty i poprawy życia, pragnę zrzucić z siebie ciężar mych grzechów przez szczerą spo-wiedź, żal za nie i postanowienie poprawy życia mego. Udziel mi więc, o Boże łaski swej, abym E. A gdy oni jedli, Jezus wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dał uczniom, mówiąc: + Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje. E. Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, mówiąc: + Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów. Jestem kompletnie wytrącona z tego, czym żyłam przez ponad 70 lat, dosłownie siedzę na kupie gruzu. Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy: To jest bowiem Ciało moje, które za was będzie Bierzcie i pijcie z niego wszyscy: To jest bowiem kielich Krwi mojej nowego i wiecznego przymierza, która za was i za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów. To czyńcie na moją pamiątkę. Ukazuje ludowi kielich, stawia go na korporale i przyklęka. Następnie rozpoczyna jedną z aklamacji, s. 309* - 310*. P3Q9. Zwyczajna niedzielna Msza święta. Przede mną ludzkie głowy. I gdzieś stojący daleko przy ołtarzu kapłan. Słyszę, jak powtarza dobrze znane słowa: „Uświęć te dary mocą Twojego Ducha, aby stały się dla nas Ciałem i Krwią naszego Pana Jezusa Chrystusa”. Dzwonek. Wszyscy klękają. Na ołtarzu rozgrywa się tajemnica, której żaden ludzki umysł nie potrafi pojąć. To do tej chwili wszystko zmierzało: liturgia słowa, przygotowanie darów, długa modlitwa. Za chwilę chleb i wino w niepojęty sposób mają się stać Ciałem i Krwią Bożego Syna. Kapłan przejętym głosem opowiada o tym, co wydarzyło się w Wieczerniku i powtarza wypowiadane wtedy przez Jezusa słowa. Takie zwyczajne. Proste. Codzienne. A jednak mieszczące w sobie nieogarnione. „On to, gdy dobrowolnie wydał się na mękę, wziął chleb i dzięki Tobie składając, łamał i rozdawał swoim uczniom, mówiąc: bierzcie i jedzcie z tego wszyscy: to jest bowiem Ciało Moje, które za was będzie wydane”. Już niedługo. Jutro. Jego Ciało zostanie okrutnie skatowane, a potem przybite do krzyża. Za nas. Dla naszego zbawienia. Wyleje się z Niego ogrom krwi. Ale dziś bierzcie i jedzcie. Bierzcie i pijcie. To dla was. Dziś podobnie, jak przed dwoma tysiącami lat. Brzmi dalej wspomnienie tamtych wydarzeń: „Podobnie po wieczerzy wziął kielich i ponownie dzięki Tobie składając, podał swoim uczniom, mówiąc: bierzcie i pijcie z niego wszyscy; to jest bowiem kielich Krwi Mojej, Nowego i Wiecznego Przymierza, która za was i za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów. To czyńcie na moją pamiątkę”. To tajemnica. Ile mogę z niej zrozumieć? Wystarczająco wiele, by sztywny rytuał stał się tętniącą życiem prawdą o moim zbawieniu. Pamiątka, czyli Pascha, która trwa Moja wiara wyrosła z religii Izraela, z judaizmu. Pierwsi chrześcijanie uwierzyli, że Jezus z Nazaretu był zapowiedzianym przez proroków Starego Testamentu Mesjaszem. Powstałe w tamtym kręgu kulturowym chrześcijaństwo odwołuje się do starotestamentalnych tradycji. Bywa niezrozumiałe, jeśli owo zakorzenienie się pominie. Dotyczy to także najważniejszego obrzędu chrześcijaństwa – Eucharystii. Ostatnia Wieczerza, podczas której Pan Jezus ustanowił Eucharystię, była wieczerzą paschalną. W czasie Paschy Żydzi wspominali dwa najważniejsze wydarzenia ze swojej historii: wyjście z Egiptu i zawarcie z Bogiem przymierza na Synaju. Do tych dwóch wydarzeń odnoszą się także gesty i słowa Jezusa ustanawiającego Najświętszy Sakrament. «« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | » | »» Nie ulega wątpliwości: do tej chwili zmierzało wszystko, co było podczas Mszy wcześniej. Wszystko co będzie później, z tej tajemnicy będzie czerpało. Specjaliści o chwili, w której podczas Eucharystii chleb staje się Ciałem Pańskim, a wino Jego krwią mówią anamneza. Czyli przypomnienie. To przypomnienie chwili, z której Eucharystia wzięła początek. Jednocześnie wyjaśnienie jej najgłębszego sensu. Kiedy to się stało? „On to (Jezus Chrystus), gdy dobrowolnie wydał się na mękę”. O tym, że taki będzie Jego koniec, wiedział zawsze. Wtedy, w noc przed swoją męką, z całą pewnością też. Nikt Mu nie kazał zostawać tej nocy w zasięgu rażenia złości żydowskich przywódców. Nie musiał nawet specjalnie uciekać. Wystarczyło odejść z Jerozolimy trochę dalej, niż do Ogrodu Getsemani, do podnóża wzgórza, na którym miasto było zbudowane. Tam by Go już nie złapali. Judasz miałby tej nocy przed sobą znacznie dłuższą i bardziej niebezpieczną drogę, a i ci, którzy zatrzymali Jezusa musieliby się więcej nachodzić. Ale On zdecydował: zostaję. Nie uciekł przed knowaniami zaniepokojonych o swoją pozycję arcykapłanów i starszych ludu. Zmierzył się z całą potęgą zła. I choć po ludzku przyszło Mu przegrać, w rzeczywistości odniósł nieprawdopodobne zwycięstwo. Pokonał śmierć, grzech i samego szatana dobrowolnie oddając się w moc sił ciemności. Dlaczego chleb, dlaczego wino? Eucharystia została ustanowiona podczas wieczerzy paschalnej. Pobożni Żydzi obchodzili wtedy pamiątkę wielkich dzieł Boga: wyprowadzenia Izraela z Egiptu i zawarcia z Nim przymierza na Synaju. Przymierza, w którym zobowiązali się do przestrzegania Bożego prawa w zamian za Bożą opiekę. Słowa: „To jest Ciało Moje, które za was będzie wydane” przypominają o baranku paschalnym, zabitym dla uratowania pierworodnych z Izraela przed nawiedzającą Egipt niszczycielską plagą. Jego krew, którą znaczono wtedy odrzwia domów, przyniosła im wybawienie. Dzień po Ostatniej Wieczerzy, gdy Jezus będzie wisiał na krzyżu, a żołnierze nie połamią Mu kości, tylko włócznią otworzą bok, święty Jan zrozumie słowa swojego pierwszego mistrza, Jana Chrzciciela, wypowiedziane kiedyś nad wodami Jordanu: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata”. Zrozumie, gdyż w świetle tego, co widzi pojmie ów dziwny przepis dotyczący przyrządzania baranka paschalnego: „kości jego nie będą łamane”. Jezus jest prawdziwym Barankiem ratującym ludzkość od nieszczęścia grzechu i wiecznego potępienia. Jezus jest wybawicielem całego świata. A więc „bierzcie i jedzcie”. Tak jak na pamiątkę Paschy co rok spożywano baranka. Do tego samego wydarzenia nawiązują kolejne słowa Jezusa przypomniane podczas Przeistoczenia: „Bierzcie i pijcie z niego wszyscy; to jest bowiem kielich krwi mojej (…) która za was i za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów”. Krew Jezusa ratuje od śmierci wiecznej. Znaczcie nią siebie. W chrzcie, który zanurza w śmierć i zmartwychwstanie Jezusa, ale potem i w Eucharystii. Bierzcie i pijcie. Niech w dniu sądu nie dotknie was niszczycielska plaga wiecznego potępienia. W słowach wypowiadanych przez kapłana nad kielichem z winem pojawia się jeszcze jeden motyw: motyw przymierza. W Jezusie Chrystusie ludzkość zawarła z Bogiem zapowiadane przez proroków nowe i wieczne przymierze. Nie jak po potopie, gdy Bóg obiecał, a człowiek był tylko biernym uczestnikiem. Nie jak na Horebie (Synaju), gdzie przez pokropienie ołtarza i zgromadzonego ludu krwią wołu Bóg zobowiązał się do opieki nad Izraelem, a Izrael do wypełniania Bożego prawa. Krew Jezusa jest krwią przymierza nowego i wiecznego. Nowego, które – jak mówili prorocy - nie potrzebuje prawa spisanego na kamiennych tablicach, ale wypisanego wprost w sercu człowieka. Wiecznego, gdyż to przymierze będzie trwało, choćby człowiek ciągle je łamał. Na zawsze „w Jego ranach jest zdrowie” dla każdego skruszonego grzesznika. W pierwszych wiekach chrześcijanie za udział w niedzielnej Eucharystii dawali się zabić. Nie ma się co dziwić. Czy można nie świętować swojego zbawienia? Czy można lekceważyć słowa Mistrza: „To czyńcie na Moją pamiątkę?” Dla dociekliwych Jak to jest z tym przeistoczeniem? - rzecz o tym, co w chlebie i winie staje się Ciałem i krwią Chrystusa Z chleba – Ciało, z wina – Krew czyli o symbolice chleba i wina w Eucharystii Wielka tajemnica wiary - ciut więcej o związkach chrześcijańskiej Eucharystii z żydowską Paschą Chrześcijanie udający się na Mszę Świętą niekiedy powiadają, że "idą do kościoła", by zaznaczyć swój udział w sprawowanej Eucharystii , która stanowi centralny punkt urzeczywistniania się Kościoła. Podczas jej sprawowania wspólnota chrześcijan najpełniej uświadamia sobie, skąd pochodzi, gdzie się znajduje i dokąd zmierza. Wobec tak wielkiego znaczenia Eucharystii dla życia religijnego nie może dziwić, że Kościół pod grzechem zobowiązuje wierzących, którzy nie mają żadnych przeszkód, do brania w niej udziału w każdą niedzielę i nakazane święta kościelne. Dlaczego Msza Święta jest tak ważna? Dlaczego nazywamy ją "centrum życia Kościoła"? Uobecnianie daru zbawienia Kościół wyjaśniając czym jest Eucharystia przypomina najpierw, że ustanowił ją Chrystus w Wielki Czwartek podczas spożywania z uczniami Ostatniej Wieczerzy. Samą zaś Eucharystię nazywa Ofiarą Ciała i Krwi Pana Jezusa, którą On ustanowił, aby w niej całe wieki, aż do swego przyjścia, utrwalić Ofiarę Krzyża i tak powierzyć Kościołowi pamiątkę swej Męki i Zmartwychwstania. Jest ona znakiem jedności, więzią miłości, ucztą paschalną, podczas której przyjmujemy Chrystusa, a duszę napełniamy łaską i otrzymujemy zadatek przyszłej chwały. Więcej na temat Katechizmu Kościoła Katolickiego w dziale "Pytania o wiarę" - tutaj Wielkość ustanowionego przez Jezusa podczas Ostatniej Wieczerzy sakramentu Eucharystii wyrażają nazwy, ukazujące jego szczególne aspekty. Do najczęściej używanych nazw tego sakramentu należą: Eucharystia, Msza Święta, Wieczerza Pańska, Łamanie Chleba, Zgromadzenie Pana, Najświętsza Ofiara, święta i Boska liturgia, święte Tajemnice, Najświętszy Sakrament ołtarza, Komunia Święta. Nazwy te pokazują, że tworzy ona Kościół, wyrażając jedność wierzących z Bogiem i między sobą. Sakrament Eucharystii był zapowiadany już w Starym Testamencie w sprawowanej przez lud Boży Starego Przymierza uczcie paschalnej. Swą zapowiedź ustanowienia tego sakramentu Jezus spełnił podczas spożywania z Apostołami uczty paschalnej w czasie Ostatniej Wieczerzy. Sposób ustanowienia tego sakramentu jest przypominany przez przewodniczącego każdego zgromadzenia eucharystycznego. Zostaje w nim podkreślane , że Jezus wziął w swoje ręce chleb, łamał go "i rozdawał swoim uczniom, mówiąc: «Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy: To jest bowiem Ciało moje, które za was będzie wydane»". Następnie wziął w swoje ręce kielich z winem, który "podał swoim uczniom, mówiąc: «Bierzcie i pijcie z niego wszyscy: To jest bowiem kielich Krwi mojej nowego i wiecznego przymierza, która za was i za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów. To czyńcie na moją pamiątkę»". Słowa te powtarzane podczas każdej Mszy Świętej ukazują myślenie Jezusa o człowieku. Kościół wierzy, że Chrystus, który ustanowił Eucharystię, jest też w sposób wyjątkowy i niepowtarzalny w niej obecny. Naucza też, że jest obecny prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie: z Ciałem i Krwią, wraz z duszą i Bóstwem. Jest w niej obecny w sposób sakramentalny, to jest pod postaciami eucharystycznymi chleba i wina, cały Chrystus: Bóg i człowiek, tak długo, jak długo trwają same postacie eucharystyczne. Dlatego też nie tylko zachęca wierzących do uczestniczenia w Mszy Świętej i przyjmowania Komunii Świętej, ale też z wiarą zanosi Chrystusa obecnego w Hostii - w Najświętszym Sakramencie - chorym i innym osobom pozbawionym możliwości udziału we Mszy Świętej. Co więcej, zobowiązuje wierzących do tego, by przynajmniej raz w roku, w okresie wielkanocnym, przystąpili do Stołu Pańskiego. Pragnący przyjąć Komunię Świętą w pełni powinni uczestniczyć w życiu Kościoła oraz znajdować się w stanie łaski, to znaczy żyć bez świadomości popełnionego grzechu ciężkiego. W przeciwnym razie przed przyjęciem Ciała Pańskiego mają obowiązek przystąpienia do sakramentu pojednania. Tajemnica celebrowanej Eucharystii Wypełniając polecenie Jezusa powtarzania tego, co On uczynił w Wieczerniku, Kościół celebruje w Eucharystii pamiątkę Jego ofiary złożonej Ojcu na krzyżu. Łączy też ze składaną Ojcu ofiarą Jezusa to, co sam Ojciec dał ludzkości: dary Jego stworzenia, chleb i wino, które mocą Ducha Świętego i słów Chrystusa stają się Ciałem i Krwią Chrystusa. W tak sprawowanej Eucharystii Chrystus w sposób tajemniczy rzeczywiście jest obecny w znakach chleba i wina. Na tej też podstawie Kościół rozumie Eucharystię jako: • dziękczynienie i uwielbienie Ojca; • pamiątkę ofiary Chrystusa i Jego Ciała; • obecność Chrystusa dzięki mocy Jego słowa i Jego Ducha. Gest Jezusa uczyniony w Wieczerniku wskazuje na Jego pragnienie, by ofiarować siebie Bogu Ojcu z wdzięczności za to, że w Jego osobie i Jego posłaniu stało się możliwe zbawienie ludzi. Jezus przekazał też uczniom polecenie, aby Jego wdzięczność oraz ofiara złożona Ojcu za zbawienie świata były kontynuowane w postaci widzialnego znaku, wyrażającego tajemnice chleba przemienianego w Jego Ciało oraz wina przemienianego w Jego Krew. Tak rozumiejąc Eucharystię Kościół wierzy, że przez jej sprawowanie uobecnia misterium paschalne Chrystusa - Jego mękę, śmierć i zmartwychwstanie, przez które rzeczywiście ludzkość dostąpiła wyzwolenia z mocy szatana i uzyskała dostęp do życia z Bogiem przez całą wieczność. Eucharystia staje się ośrodkiem życia religijnego chrześcijan ze względu na wielkość działania Boga. W Eucharystii prawdziwie obecny jest i udziela daru zbawienia Pan i Założyciel Kościoła - Jezus Chrystus. To za Jego pośrednictwem wierzący uczestniczą w nowym i wiecznym przymierzu Boga z ludźmi, a nadto stają się jednym, zjednoczonym z Chrystusem ludem Bożym - Kościołem. W końcu przez sprawowanie Eucharystii wierzący mają już teraz dostęp do Boga i udział w życiu wiecznym. To Jezus Chrystus podczas sprawowania Eucharystii uświęca świat i człowieka udzielanym mu Bożym życiem. Szczytem życia religijnego jest ona także że należny Bogu Ojcu kultu składa Jezus Chrystus - Syn Boży mocą Ducha Świętego w łączności założonym przez siebie Kościołem. Należny Bogu kult oddawany jest przez wierzących zarówno podczas sprawowania Eucharystii, jak poza nią na przykład podczas publicznej adoracji wystawionej Hostii. Ochrzczony rozumiejąc i uznając wielość Bożego daru, którego Jezus Chrystus udziela swojemu Kościołowi, a za jego pośrednictwem wszystkim ludziom, poszukuje sposobów najlepszego uczestniczenia w ofierze eucharystycznej. Chrześcijanie pamiętając o wielkich dziełach Boga gromadzą się na Eucharystii, aby z wdzięcznością je wspominać i opowiadać o nich innym. Jest ona wielkim podziękowaniem Bogu za wszystko, co przez Jezusa Chrystusa uczynił dla całej ludzkości. Dlatego owocne uczestniczenie w ofierze eucharystycznej ma miejsce wówczas, gdy wierzący rozumiejąc, że w Eucharystii ofiara Chrystusa staje się także ofiarą członków Kościoła, łączy z nią swoje ofiary przynoszone w darze Bogu. Darami takimi są uwielbienie Boga, znoszone cierpienia, modlitwa czy praca. Ważne jest także i to, by nie zapominać składania takich ofiar w intencjach wynagrodzenie za grzechy żywych i umarłych, a także by prosić podczas jej składaniu o dary potrzebne dla życia duchowego i doczesnego. W rozważaniach nad darem Eucharystii oraz jej znaczeniu dla życia wierzących warto zastanowić się, dlaczego z wielką odpowiedzialnością powinniśmy korzystać z tego daru? Dlaczego bez powodów nie można zwalniać się z obowiązku udziału w niedzielnej i świątecznej Eucharystii? Słowniczek najważniejszych pojęć Eucharystia (grec. = dziękczynienie): Określenie całej Mszy Świętej. W znaczeniu węższym określenie to odnosi się do drugiej częścią Mszy Świętej, której punkt centralny stanowi wielka modlitwa eucharystyczna (modlitwa dziękczynna za Boże dzieło "przez Chrystusa, naszego Pana"). Jest to także określenie konsekrowanego chleba, który podczas Mszy Świętej jest przyjmowany i czczony. Pascha: Święto żydowskie na "pamiątkę" uwolnienia z niewoli egipskiej, obchodzone w czasie wiosennej pełni księżyca. Podczas uczty żydowskiej ojciec rodziny dzieli chleb - tak uczynił również Jezus w czasie Ostatniej Wieczerzy. W Kościele pierwotnym określano tym mianem prawdopodobnie całą Mszę Świętą (Dz 2, 42). W języku Kościoła katolickiego przemianę chleba w Ciało Chrystusa i wina w Jego krew nazywamy konsekracją - przeistoczeniem. Pomimo wielu prób uznania za przenośnię słów Jezusa: "To jest Ciało moje", "To jest Krew moja" wyrażenie to oznacza, że podczas Mszy Świętej na mocy słów Jezusa i na mocy Jego polecenia, chleb i wino przemieniają się w Jego Ciało i Krew, nie zmieniając swej widzialnej postaci. Sobór trydencki (1545—1563) stwierdza, że w "sakramencie świętej Eucharystii, po konsekracji chleba i wina, Pan nasz Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek, prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie znajduje się pod postacią owych widzialnych rzeczywistości". Ofiara: Słowo pochodzenia łac. offerre = nieść naprzeciw, przynieść, dawać. W e wszystkich prawie religiach ludzie poprzez ofiarę dają wyraz swej zależności od Boga (lub bogów) i potwierdzają, że wszystko Jemu (im) zawdzięczają. Symbolicznie oddają jedną część tego, co posiadają (przez spalenie, zniszczenie albo rozdanie). W Starym Testamencie ofiary odgrywały ważną rolę. Nowy Testament mówi tylko o jednej jedynej ofierze Jezusa, który na krzyżu ofiaruje swe życie. Tę gotowość do ofiary objawił Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy w słowach i gestach łamania chleba i rozdawania wina. Sobór watykański II (1963) powiada: "Zbawiciel nasz podczas Ostatniej Wieczerzy (...) ustanowił Eucharystyczną Ofiarę Ciała i Krwi swojej, aby w niej na całe wieki, aż do swego przyjścia, utrwalić Ofiarę Krzyża i tak umiłowanej Oblubienicy Kościołowi powierzyć pamiątkę swej Męki i Zmartwychwstania" (KL, 47). Kult: Nabożeństwo. Wszystkie formy oddawania czci Bogu albo świętym, np. modlitwy, pieśni, uroczystości. Ewangelia wg św. MateuszaMĘKA I ZMARTWYCHWSTANIE JEZUSA CHRYSTUSA Ostatnia zapowiedź męki1 261 Gdy Jezus dokończył wszystkich tych mów, rzekł do swoich uczniów: 2 «Wiecie, że po dwóch dniach jest Pascha, i Syn Człowieczy będzie wydany na ukrzyżowanie». Postanowienie Wysokiej Rady 3 Wówczas to zebrali się arcykapłani i starsi ludu w pałacu najwyższego kapłana, imieniem Kajfasz, 4 i odbyli naradę, żeby Jezusa podstępnie pochwycić i zabić. 5 Lecz mówili: «Tylko nie w czasie święta, żeby wzburzenie nie powstało wśród ludu». Namaszczenie w Betanii2 6 Gdy Jezus przebywał w Betanii, w domu Szymona Trędowatego, 7 podeszła do Niego kobieta3 z alabastrowym flakonikiem drogiego olejku i wylała Mu olejek na głowę, gdy spoczywał przy stole. 8 Widząc to, uczniowie oburzali się, mówiąc: «Na co takie marnotrawstwo? 9 Przecież można było drogo to sprzedać i rozdać ubogim». 10 Lecz Jezus zauważył to i rzekł do nich: «Czemu sprawiacie przykrość tej kobiecie? Dobry uczynek spełniła względem Mnie. 11 Albowiem zawsze ubogich macie u siebie, lecz Mnie nie zawsze macie. 12 Wylewając ten olejek na moje ciało, na mój pogrzeb to uczyniła4. 13 Zaprawdę, powiadam wam: Gdziekolwiek po całym świecie głosić będą tę Ewangelię, będą również opowiadać na jej pamiątkę to, co uczyniła». Zdrada Judasza5 14 Wtedy jeden z Dwunastu, imieniem Judasz Iskariota, udał się do arcykapłanów 15 i rzekł: «Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam». A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników6. 16 Odtąd szukał sposobności, żeby Go wydać. OSTATNIA WIECZERZA Przygotowanie Paschy7 17 W pierwszy dzień Przaśników przystąpili do Jezusa uczniowie i zapytali Go: «Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali Paschę do spożycia?» 18 On odrzekł: «Idźcie do miasta, do znanego nam człowieka, i powiedzcie mu: "Nauczyciel mówi: Czas mój jest bliski; u ciebie chcę urządzić Paschę z moimi uczniami"». 19 Uczniowie uczynili tak, jak im polecił Jezus, i przygotowali Paschę. Wyjawienie zdrajcy8 20 Z nastaniem wieczoru zajął miejsce u stołu razem z dwunastu . 21 A gdy jedli, rzekł: «Zaprawdę, powiadam wam: jeden z was mnie zdradzi». 22 Bardzo tym zasmuceni zaczęli pytać jeden przez drugiego: «Chyba nie ja, Panie?» 23 On zaś odpowiedział: «Ten, który ze Mną rękę zanurza w misie, on Mnie zdradzi. 24 Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził». 25 Wtedy Judasz, który Go miał zdradzić, rzekł: «Czy nie ja, Rabbi?» Odpowiedział mu: «Tak jest, ty». Ustanowienie Eucharystii9 26 A gdy oni jedli, Jezus wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dał uczniom, mówiąc: «Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje». 27 Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, mówiąc: «Pijcie z niego wszyscy, 28 bo to jest moja Krew Przymierza10, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów. 29 Lecz powiadam wam: Odtąd nie będę już pił z tego owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić go będę z wami nowy, w królestwie Ojca mojego»11. 30 Po odśpiewaniu hymnu wyszli ku Górze Oliwnej. Przepowiednia zaparcia się Piotra12 31 Wówczas Jezus rzekł do nich: «Wy wszyscy zwątpicie we Mnie tej nocy. Bo jest napisane: Uderzę pasterza, a rozproszą się owce stada13. 32 Lecz gdy powstanę, uprzedzę was do Galilei». 33 Odpowiedział Mu Piotr: «Choćby wszyscy zwątpili w Ciebie, ja nigdy nie zwątpię». 34 Jezus mu rzekł: «Zaprawdę, powiadam ci: Jeszcze tej nocy, zanim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz». 35 Na to Piotr: «Choćby mi przyszło umrzeć z Tobą, nie wyprę się Ciebie». Podobnie zapewniali wszyscy uczniowie. JEZUS W OGRÓJCU Modlitwa i trwoga konania14 36 Wtedy przyszedł Jezus z nimi do ogrodu, zwanego Getsemani15, i rzekł do uczniów: «Usiądźcie tu, Ja tymczasem odejdę tam i będę się modlił». 37 Wziąwszy z sobą Piotra i dwóch synów Zebedeusza, począł się smucić i odczuwać trwogę. 38 Wtedy rzekł do nich: «Smutna jest moja dusza aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie ze Mną!» 39 I odszedłszy nieco dalej, upadł na twarz i modlił się tymi słowami: «Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich! Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty». 40 Potem przyszedł do uczniów i zastał ich śpiących. Rzekł więc do Piotra: «Tak, jednej godziny nie mogliście czuwać ze Mną? 41 Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe». 42 Powtórnie odszedł i tak się modlił: «Ojcze mój, jeśli nie może ominąć Mnie ten kielich, i muszę go wypić, niech się stanie wola Twoja!» 43 Potem przyszedł i znów zastał ich śpiących, bo oczy ich były senne. 44 Zostawiwszy ich, odszedł znowu i modlił się po raz trzeci, powtarzając te same słowa. 45 Potem wrócił do uczniów i rzekł do nich: «Śpicie jeszcze i odpoczywacie? A oto nadeszła godzina i Syn Człowieczy będzie wydany w ręce grzeszników. 46 Wstańcie, chodźmy! Oto blisko jest mój zdrajca». Pojmanie Jezusa16 47 Gdy On jeszcze mówił, oto nadszedł Judasz, jeden z Dwunastu, a z nim wielka zgraja z mieczami i kijami, od arcykapłanów i starszych ludu. 48 Zdrajca zaś dał im taki znak: «Ten, którego pocałuję, to On; Jego pochwyćcie!». 49 Zaraz też przystąpił do Jezusa, mówiąc: «Witaj Rabbi!», i pocałował Go. 50 A Jezus rzekł do niego: «Przyjacielu, po coś przyszedł?» Wtedy podeszli, rzucili się na Jezusa i pochwycili Go. 51 A oto jeden z tych, którzy byli z Jezusem, wyciągnął rękę, dobył miecza i ugodziwszy sługę najwyższego kapłana odciął mu ucho. 52 Wtedy Jezus rzekł do niego: «Schowaj miecz swój do pochwy, bo wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza giną. 53 Czy myślisz, że nie mógłbym poprosić Ojca mojego, a zaraz wystawiłby Mi więcej niż dwanaście zastępów aniołów? 54 Jakże więc spełnią się Pisma, że tak się stać musi?» 55 W owej chwili Jezus rzekł do tłumów: «Wyszliście z mieczami i kijami jak na zbójcę, żeby Mnie pojmać. Codziennie zasiadałem w świątyni i nauczałem, a nie pochwyciliście Mnie. 56 Lecz stało się to wszystko, żeby się wypełniły Pisma proroków». Wtedy wszyscy uczniowie opuścili Go i uciekli. JEZUS PRZED SWOIMI SĘDZIAMI Wobec Wysokiej Rady17 57 Ci zaś, którzy pochwycili Jezusa, zaprowadzili Go do najwyższego kapłana, Kajfasza, gdzie zebrali się uczeni w Piśmie i starsi18. 58 A Piotr szedł za Nim z daleka, aż do pałacu najwyższego kapłana. Wszedł tam na dziedziniec i usiadł między służbą, aby widzieć, jaki będzie wynik. 59 Tymczasem arcykapłani i cała Wysoka Rada szukali fałszywego świadectwa przeciw Jezusowi, aby Go zgładzić. 60 Lecz nie znaleźli, jakkolwiek występowało wielu fałszywych świadków. W końcu stanęli dwaj 61 i zeznali: «On powiedział: "Mogę zburzyć przybytek Boży i w ciągu trzech dni go odbudować"». 62 Wtedy powstał najwyższy kapłan i rzekł do Niego: «Nic nie odpowiadasz na to, co oni zeznają przeciwko Tobie?» 63 Lecz Jezus milczał. A najwyższy kapłan rzekł do Niego: «Poprzysięgam Cię na Boga żywego, powiedz nam: Czy Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży?» 64 Jezus mu odpowiedział: «Tak, Ja Nim jestem. Ale powiadam wam: Odtąd ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Wszechmocnego19, i nadchodzącego na obłokach niebieskich». 65 Wtedy najwyższy kapłan rozdarł swoje szaty i rzekł: «Zbluźnił. Na cóż nam jeszcze potrzeba świadków? Oto teraz słyszeliście bluźnierstwo. 66 Co wam się zdaje?» Oni odpowiedzieli: «Winien jest śmierci». 67 Wówczas zaczęli pluć Mu w twarz i bić Go pięściami, a inni policzkowali Go 68 i szydzili: «Prorokuj nam, Mesjaszu, kto Cię uderzył?» Zaparcie się Piotra20 69 Piotr zaś siedział zewnątrz na dziedzińcu. Podeszła do niego jedna służąca i rzekła: «I ty byłeś z Galilejczykiem Jezusem». 70 Lecz on zaprzeczył temu wobec wszystkich i rzekł: «Nie wiem, co mówisz». 71 A gdy wyszedł ku bramie, zauważyła go inna i rzekła do tych, co tam byli: «Ten był z Jezusem Nazarejczykiem». 72 I znowu zaprzeczył pod przysięgą: «Nie znam tego Człowieka». 73 Po chwili ci, którzy tam stali, zbliżyli się i rzekli do Piotra: «Na pewno i ty jesteś jednym z nich, bo i twoja mowa cię zdradza». 74 Wtedy począł się zaklinać i przysięgać: «Nie znam tego Człowieka». I w tej chwili kogut zapiał. 75 Wspomniał Piotr na słowo Jezusa, który mu powiedział: «Zanim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz». Wyszedł na zewnątrz i gorzko zapłakał. Archiwalna strona do 14-go sierpnia: Żagle, borowiki, może sandacz…

pijcie i jedzcie z tego wszyscy